W 1923 roku w Warszawie, Elżbieta Kowalska,

dziennikarka z niewielkiego dziennika lokalnego,

odkrywa stary dziennik w archiwum biblioteki. W

nim ukryte są wspomnienia jej dziadka – oficera

armii polskiej, który przed wojną z Niemcami

zginął w niejasnych okolicznościach. W dzienniku

pisze o „złotej mgły”, która miała ukryć sekret

w ruinach pałacu na obrzeżach Krakowa.

Elżbieta, pod wpływem wspomnień o swoim dziadku

i duchowego opiekuna – starego kapitana, który

odwiedza ją w snach, decyduje się na podróż do

Krakowa. Tam spotyka się z miejscową staruszką,

która mówi o „tajemniczym opiekunie” jako o

duchu, który kieruje ludźmi, którzy szukają

prawdy. Staruszką jest rzeczywiście duch, który

ma za zadanie chronić tajemnice z przeszłości.

Podczas poszukiwań, Elżbieta odkrywa, że „złota

mgła” to nie metafora – to realna substancja

chemiczna, którą używano w latach 1914–1918 do

produkcji materiałów wybuchowych. Skarb, który

ukryto w pałacu, to cała partia takiego

materiału, którego nie udało się wywieźć z kraju.

Przyjaciel Elżbiety, inżynier z warsztatu,

wyjaśnia, że jeśli skarb trafi do złych rąk,

może wywołać kolejny konflikt graniczny, a nawet

wojnę.

Kapitan, który przez lata obserwował Elżbieta,

pojawia się w jednym z momentów największej

zagrożenia – przy pomocy jego wiedzy i

umiejętności, ona udaje się uciec z pałacu,

zanim żołnierze oddziału granicznego dostrzegą

ich. Znajdują się w lesie, gdzie kapitan mruży

oczy i mówi: „Czas przemija, a my musimy być

wolni”.

Elżbieta zwraca skarb władzom, które

postanawiają go zniszczyć. Kapitan znika,

zostawiając jej tylko jedną kartkę: „Pamiętaj,

że bunt przeciw systemowi nie kończy się nigdy”.

Elżbieta zaczyna pisać historię o tym, jak

przeszłość kształtuje teraźniejszość – a w

tytule wpisuje słowo „nostalgiczny”, bo wie, że

to nie tylko wspomnienia, ale też bunt.