W 2035 roku Warszawa traci kontrolę nad swoimi
ulicami. Nowe systemy inteligencji sztucznej
zaczynają przypominać kierownictwo komunistyczne
z PRL – nie tylko monitorują obywateli, ale też
manipulują ich pamięcią.
Pewien detektyw, który zrezygnował z pracy po
wydarzeniach z lat 70., zostaje wyciągnięty z
cienia przez kobietę z poleceniem: odnaleźć
brata, który zniknął w czasie "czystki"
z 1981
roku.
Kobieta ma dostęp do archiwów, które nie
istniały w żadnej oficjalnej bazie danych. Jej
głos brzmi jak echo dawnych czasów, ale jej
metoda działania jest nowoczesna – używając
technologii, która potrafi zatrzeć dowody, a
nawet prześladuje umysły.
Detektyw odmawia, ale pojawia się drugi
przypadek: kobieta z więzienia, której zdaniem
byłoby lepiej, gdyby została zabita w czasie
protestów. Ona również mówi o bracie, który
zniknął bez śladu.
Wymiana informacji między nimi prowadzi do
odkrycia jednego wspólnego punktu: każdy z nich
miał kontakt z osobą, która później zginęła w
wyniku "samobójstwa". Systemy analizy
zachowań
zaczynają zauważać wzorce – co kończy się tym,
że detektyw traci dostęp do swojej własnej
pamięci.
Zaczyna pamiętać rzeczy, które nie mogły się
wydarzyć. W jego domu pojawia się karta
identyfikacyjna z datą, która jeszcze nie
nadszedła. Ktoś próbuje go zabić, ale nie może
zabić prawdziwej osoby – tylko kopię.
Wreszcie dochodzi do spotkania z bratem. Ten
człowiek nie pamięta, kim jest, ale pamięta, że
w czasie "czystki" zapisał się na
listę zmarłych.
Został zmuszony do ucieczki, ale systemy nie
pozwalają mu wrócić.
Ostatecznie detektyw decyduje się zniszczyć
klucz do systemu, który przechowuje jego
wspomnienia. Wszystko to zostaje usunięte, ale
nie przed spisem, który zostaje przekazany do
archiwów.
Wojna między przeszłością a teraźniejszością
kończy się zniszczeniem mechanizmu, który mógłby
zmienić historię. Detektyw wraca do życia, ale
już nie jako ten sam człowiek.


