W 2047 roku, w rekonstruowanym Krakowie, staje
się jasne: czas nie jest liniowy. W centrum
miasta, nad ruinami Starego Miasta, powstaje
Wieża Czasu — konstrukcja, która pozwala
podróżować między epokami, ale tylko za cenę
zapomnienia. W jej wnętrzu pracuje dr inż. Marta
Kowalska, naukowiec, która odkryła, że
przechodząc przez portale, ludzie tracą
fragmenty swojej pamięci. Niektórzy wracają z
nowymi twarzami, inni z nowymi przeszłościami.
Marta zostaje poproszona przez tajnego agenta z
wydziału historycznego do udzielenia świadectwa
dotyczącej zaginięcia jej brata, który próbował
zbudować własny portal. Jego ostatnia wiadomość
była jednym słowem: "PRL". Zmuszona do
współpracy z mężczyzną o imieniu Tomasz Nowak,
który ma własne motywacje – chce odzyskać córkę,
która została zgubiona podczas rewolucji robotów
w 1982 roku – Marta rusza w podróż.
Podróż do PRL pokazuje, jak technologia, która
miało być nadzieją, stała się narzędziem
prześladowania. W Warszawie, w blokach,
spotykają się z postacią, która okazuje się być
podstępnym antagonistą – generałem z sekretnej
jednostki, który chciał zniszczyć wszystkie
portale, by zapobiec przyszłej wojnie. Generał
wierzy, że tylko śmierć czasu może zapewnić
pokój.
W trakcie negocjacji, Marta odkrywa, że jej brat
nie był naukowcem, lecz szpiegiem, który
próbował ukryć fakt, że Wieża Czasu powstała
dzięki kradzieży myśli z przyszłości. To
przekonanie zmienia całą sytuację. Teraz, w
walce o przetrwanie, musi zawrzeć sojusz z
wrogiem – generałem, który ma plany na
zniszczenie Wieży, by uniknąć katastrofy.
Ich wspólne działanie prowadzi do najbardziej
romantycznej chwili całej podróży: moment, gdy w
jednym z portalów, w 1956 roku, Marta i Tomasz
patrzą na świat, w którym jeszcze nie istnieje
Wieża, a ich przeszłość nie jest zniekształcona.
Tam, wśród tłumów protestujących, czują się
wolni.
W końcu, zniszczona Wieża, bezpieczna dla
przyszłości, zostaje zamknięta. Marta wraca do
siebie, ale pamięta tylko jedno: że czas nie
jest linia, ale krzyżówka. I że pewne więzi mogą
przetrwać nawet chaos.


