Poczta warszawska otwiera się na zimny poranek.

Kobiety, korespondencja z dala od domu, napisana

czarnym atramentem. List do Ani Szymańskiej,

córki właściciela fabryki szklanej, otrzymuje

pogrążona w smutku. Odpowiedź nie przychodzi.

Starożytne – nowe życie. Zabytkowy pałac w Nowym

Jerozolimie, gdzie klasa arystokratyczna zaczyna

zapominać o starodawnych zwyczajach. Nowy rząd

przypomina o tradycji, ale za cenę krew.

Klątwa przodków – zaszyfrowany akt w archiwum

parafialnym. Dzieci spalone w piecu, zanim mogły

wyjść za mąż. Prawdziwy przekleństwo: kobieta,

która uciekła, została zaklęta, by jej potomki

znowu trafiały do pieca.

Bezwzględny karierowicz – ministruszek z

Warszawy, który potrzebuje pieniędzy. Wymusza

małżeństwo Ani z jego bratem, by zdobyć dostęp

do majątku. Przepis na obowiązek, a nie miłość.

Przymusowe małżeństwo – ceremonia w cieniu

katedry. Ania nie może uciec. Brat ministruszka

zamyka drzwi. Wnętrze świątyni staje się

więzieniem.

Nostalgiczny – wiatr w oknach, dźwięk skrzydeł

ptaków. Pamięć o dzieciństwie, kiedy pieszy

szedł po ulicy, a matka robiła ciastka. Teraz

tylko wilgoć i cień.

W noc przed ślubem Ania odkrywa klątwę. Zdjęcie

z przeszłości, kobieta z płonącymi rękami. Krok

po kroku, zaszyfrowany w piecu. Wszystko

powtarza się.

Rozwiązanie: Ania wybiera śmierć zamiast niewoli.

Wchodzi do pieca, wziąwszy ze sobą list z

przeszłości. Ciała nie zostają. Tylko błyszczące

szkło z fabryki.

Klątwa się kończy. Zmienia się świat. Nowy rząd

zamyka fabrykę. Ania zostaje legendą, a jej

historia – przestroga dla tych, którzy chcą

zmieniać losy innych.