W starożytnym państwie, gdzie władza

przemieszcza się jak mgła, nowy kolektor

podatkowy zostaje mianowany do prowincji, której

granice są niejasne, a ludność wstrząśnięta

duchowym upadkiem. Skompromitowany urzędnik,

Mikołaj, przybywa z Warszawy, nosząc skórzaną

teczkę pełną aktów i obietnic. Nie pamięta

jednak, jak dotarł do tej pracy — jego pamięć

została zabrana przez nikt inny niż sam król,

który wysłał go na wyprawę bez celu.

Pierwszy dzień w urzędzie przebiega bez

znaczenia, dopóki Mikołaj nie natrafi na mapę,

na której jego nazwisko jest wpisane w kolumnie

„odpowiedzialni za przekroczenia granic”. Zanim

zdąży zapytać, jego sekretarz zniknie,

zostawiając tylko kartkę: „Zmierz się z

tajemnicą, jeśli chcesz wrócić do siebie”.

W mieście, gdzie domy stoją jak siedziska w sali

radykalnej, Mikołaj spotyka się z cieniem z

przeszłości — kobietą, która kiedyś była jego

córką, ale teraz nosi imię i twarz strażnika

granic. Ona mówi mu, że tylko przez sojusz z

wrogiem może odzyskać pamięć, a towarzyszyć mu

ma czarny kamień, który zmienia rzeczywistość.

Kamień, jednak, ma cenę. Każda użyta moc zmienia

jego duszę, a on, już po trzech użyciach,

zaczyna widzieć w ludziach coś więcej niż ciała.

Widzi ich myśli, które są jak płomienie —

chaotyczne, rozdarte, lecz pełne sensu.

W końcu, podczas nocnego spotkania z królem,

Mikołaj zrozumie, że jego amnezja nie była

przypadkowa. Był częścią planu, który miał

zniszczyć przyszłość. Ale gdy wyciągnie kamień i

zasypia, nie z powrotem do siebie, lecz do

momentu, gdy jeszcze był człowiekiem, zanim

został narzędziem.

Nostalgiczny smak powietrza z tamtych czasów

zapada się w jego serce, a wraz z nim —

świadomość, że sojusz z wrogiem nie zawsze

kończy się porażką.