Nowy Świat, miasto na brzegu jeziora, gdzie

ogniwa przeszłości są zakopane głębiej niż

fundamenty domów. W centrum stoi budynek dawnego

fabrycznego kompleksu, teraz przekształcony w

siedzibę spółki inwestycyjnej. Tu, za zasłoną

szklanych ścian, porusza się Andrzej Kowalski —

bezwzględny karierowicz, który nie wie, że jego

przyszłość jest już zapisana w tajemniczych

aktach z 1980 roku.

Jego ascenso do stanowiska dyrektora spółki

opiera się na szybkich decyzjach i jeszcze

szybszymi kontaktach. Jednak po wybuchu awarii w

kanalizacji, podczas której znaleziono fragment

dziennika z lat PRL, wszystko się zmienia.

Dziennik należy do Józefy Nowak, działaczki

Solidarności, która zniknęła w 1981 roku.

Andrzej zostaje oskarżony o udział w jej

zaginięciu — choć nie ma żadnych dowodów.

Prawdziwy powód? Przed kilkoma dniami jego

sekretarz, Agata, znalazła dokumenty ukryte w

archiwach biura. Były to listy Józefy do kolegi

z ruchu, w których wspominała o „operacji w

kryptach”, której nie udało się dokonać. Andrzej,

nie mając wyjścia, musi sam rozwiązać tę

tajemnicę, by udowodnić swoją niewinność.

Przez tygodnie poszukuje śladów w miejscach,

gdzie historia została zasypana piaskiem: w

ruinach dawnego zakładu pracy, wśród uczestników

strajków, którzy zapomniali, że coś tam było.

Znajduje starą mapę krypt, wyznaczającą punkt,

gdzie Józefa miała spotkać się z człowiekiem,

którego nazwisko nie ma nic wspólnego z jej

przeszłością.

W końcu, podczas deszczowej nocy, gdy miasto

tonie w mroku, Andrzej przechodzi przez bramę

wejścia do krypt. Tam, w ciemności, znajduje

resztę dziennika, ale również ciało Józefy. Nie

ma śladów przemocy, tylko notatka: „Nie dajcie

im tego”.

Zdjęcie z telefonu Agaty pokazuje, że Andrzej

był ostatnim, kto widział Józefę żyją. Mimo to,

wiedząc, że jego los zależy od tej prawdy,

wybiera się do policji i składa zeznanie. Czy to

będzie koniec jego kariery? Czy może to początek

nowej tożsamości? Mrok nad Nowym Świętym nie

ustępuje, ale Andrzej wie: teraz już nie boi się

patrzeć w oczy przeszłości.