Nowy szlak tramwajowy otwiera się w centrum.
Przez pierwszy tydzień nie ma żadnych zdarzeń.
Potem znikają kobiety. Znajdują ich w
podziemiach, sklepowych magazynach, za zasłonami
tylnej części domów. Wszystkie mają te same
blizny na rękach, jakby je zdradzono.
Policja odmawia działania. Mieszkańcy mówią, że
to "nowa rzeczywistość". Niektórzy
uważają, że
to kara za przesadne marzenia. Inni mówią, że to
konsekwencja nowego prawa: "Każda kobieta musi
przetrwać, by być widziana".
Zagubiona dusza pojawia się w starym domu przy
ulicy Dębinkiej. Ma 23 lata, nosi ciemną
pelerynę i niesie plecak z książkami. Mieszka w
cieniu. Nie mówi nic. Słucha. Gdy ktoś ją
dostrzega, zniknie szybciej niż może myśleć.
Poszukiwanie prawdy zaczyna się w kawiarni.
Kobiety tam spotykają się w nocy. Opowiadają
sobie historie. Jedna mówi, że jej mąż został
zabity przez "prawdziwą kobietę". Inna
mówi, że
jej córka została wzięta do "nowej szkolnej
formy". Nikt nie wie, co to znaczy.
Wkrótce pojawia się nowy przepis: "Każda kobieta
musi wybrać między kierunkiem a kierownikiem".
Kierunek to duchowa droga. Kierownik to
oficjalny nadzorujący. Niektóre kobiety
wybierają kierunek. Ich ciała zanikają w nockach.
Inne wybierają kierownika. Ich głowy zostają w
szklanych skrzynkach na placu centralnym.
Walka o przetrwanie przełamuje się w czasie.
Zagubiona dusza znajduje klucz do starego składu
biblioteki. Tam znajduje listy wszystkich kobiet,
które znikły. Listy są zapisane w języku, który
nikt nie rozumie. Ale jeden z nich jest w
polskim. Odpowiada na pytanie: "Dlaczego nas nie
widzą?"
Brutalny moment następuje, gdy kobiety zaczynają
się rzucać do strumieni. Woda wypływa z ziemi.
Wszystkie kobiety, które zostały wzięte, wracają.
Ich ciała są pokryte bliznami, ale teraz są żywe.
Nagle całe miasto zaczyna płakać. Nie wiadomo
dlaczego. Ale ludzie wiedzą, że to koniec nowej
rzeczywistości.


