Lwów, 1926. Mężczyzna o imieniu Jan Kowalski
wraca do miasta, które kiedyś opuścił jako
żołnierz. Teraz nosi mundur oficera policji i
szuka pracy. W gabinecie komisarza otrzymuje
zadanie śledzić niezidentyfikowaną kobietę,
która zostaje znaleziona przy granicy z Ukrajiną.
W jej torebce – list od szefa kontrwywiadu,
który uciekł przed rewolucją.
Jan zaczyna dochodzić do tego, że ta kobieta
była jego żoną, którą uznano za zaginioną w 1919
roku, kiedy to on sam był w Warszawie,
uczestnicząc w powstaniu. W dokumentach z
tamtego czasu znajduje się jego podpis – ale pod
innym imieniem. Twardy weteran zaczyna
podejrzewać, że został oszukany przez kolegów z
armii, którzy zamaskowali jego udział w akcji,
która doprowadziła do śmierci setek ludzi.
Kiedy Jan odkrywa, że jego prawdziwe imię to
Kazimierz Nowak, a jego rodzina została
wykorzystana przez państwo do zakrycia skandali
politycznych, decyduje się zagrać w swoją własną
intrygę. Z pomocą dawnego kolegi, który teraz
pracuje w sejmie, zaczyna zbierać dowody
przeciwko ministrowi obrony, który był jego
szefem w czasie wojny.
W dniu rozstrzelania manifestantów na ulicy
Lwowa, Jan ukrywa się w bibliotece, gdzie
znajduje się nowa wersja dokumentu z jego
nazwiskiem – ale tym razem jako świadek. W
chwili, gdy strzelcy wchodzą, kobieta, której
śledził, pojawia się z tyłu, z pistoletem.
Wspólnie uciekają, zostawiając za sobą ciało
ministra.
W nocy, pod dachem domu, Jan patrzy na kobietę,
która mu uśmiecha się z cienkim, mrocznym
uśmiechem. Nie mówi ani słowa. Tylko przyciąga
ją do siebie. Romantyczny moment jest krótki –
jak ich życie. Kolejny dzień może zakończyć się
śmiercią. Ale dziś, dla pierwszego razu, czuje
się wolny.


