Na skraju Doliny Słonecznej, gdzie ziemia nadal
pamięta walki za niepodległość, Katarzyna
Młynarczyk znów odczuwa napięcie. Urodzona w
rodzinie szlacheckiej, ale uczona w Warszawie,
jej życie od lat wiąże się z tajemniczymi
dokumentami znalezionymi pod ruinami pałacu
rodzinnego. Ukryty talent do rozpoznawania
motywów ludzkich i wykorzystywania ich do
własnych celów pozwala jej na przeżycie w
świecie, gdzie każdy gest ma cień.
Kiedy wiosną 1932 roku zaczyna się poszukiwanie
zaginionego archiwum – dowodu na to, że jej
dziadek był zaangażowany w zbrodni przeciwko
narodowi – Katarzyna czuje, jakby coś się
ruszyło. Manipulator emocjonalny, jakim jest,
wie, że prawda może zniszczyć więcej niż tylko
reputację. Wśród starożytnych papierów znajduje
list, który potwierdza jej najgorsze obawy: jej
bliski człowiek, profesor historyki, został
zamordowany za to, że próbował ujawnić tę
historię.
Zniszczenie dowodu – listu – stało się jedynym
sposobem na uniknięcie katastrofy. Ale Katarzyna
nie może zapomnieć, jak wyglądała twarz
mężczyzny, którego nazwisko było napisane tuż
nad imieniem. Zasłona tajemnicy, którą budowała
przez lata, zaczyna się pękać.
Podczas nocnego spotkania w piwnicy starego domu,
gdzie zbiórka zbrojnych opozycjonistów planuje
kolejny ruch, Katarzyna decyduje się na ostatni
akt: zniszczyć dowód, ale nie bez śladu.
Podpalenie dokumentów w piecu, w którym spaliły
się już setki innych, to jej decyzja. Tylko nie
spaliła wszystkiego – zostawiła jedną kartkę, by
ktoś inny mógł kontynuować intrygę, która miała
zakończyć się buntem.
Gdy rano ogień zgaśnie, a z ruin będzie tylko
cień pamięci, Katarzyna wie, że tajemnica nie
została rozwiązana – została przeniesiona.


