W kwietniu 1981 roku, w warszawskim zakładzie
karnej nr 3, trzech więźniów otrzymuje rozkaz
przygotowania kamizbatki do nowego kierownika
więzienia. Zadanie wydaje się proste — szycie
mundurów dla nowych funkcjonariuszy. Ale pośród
materiałów znajduje się tkanina z symbolami
zakazanych organizacji.
W dniu przekazania kamizbatki, jeden z więźniów,
który był skazany za "niepowstrzymanie
buntu",
zostaje uchwycony z tkaniną w ręku. Jego kolega,
lojalny towarzysz, próbuje go obronić, ale
zostaje też aresztowany. Trzeci więzień, nikt
nie wie dlaczego, zostaje zwolniony bez
wyjaśnienia.
W ciągu tygodnia, sędzia z okręgu rejestruje
oficjalne oskarżenie: "Zorganizowana akcja
przeciwko systemowi". Więźniowie są zmuszeni do
podpisania dokumentów, które potwierdzają ich
winę. Przywódcy więzienia wymuszają na nich
zniesienie własnych nazwisk, by zastąpić je
pseudonimami.
W nocy, przed przesłuchaniem, lojalny towarzysz
dostaje wiadomość od rodziny. Jej zawartość jest
niejasna, ale jego żona pisze o "tajemnicy w
Czerwonym Kąciku". Wiedząc, że jego syn został
złapany przez milicję, decyduje się na ucieczkę.
Rano, kiedy milicja przyprowadza dzieci do
więzienia, jeden z więźniów zostaje znaleziony
martwy w komorze. Mieszkańcy domu są zmuszeni do
uczestniczenia w publicznym śpiewaniu hymnu. W
tym samym czasie, lojalny towarzysz ucieka przez
kanały kanalizacyjne, nosząc z siebie list z
czerwonym kącikiem.
Do końca miesiąca, dwaj więźniowie zostają
skazani na pięć lat za "zabijanie idei"
. Trzeci,
który uciekł, zostaje wzięty w północnej części
kraju, gdzie jego los pozostaje nieznany. Wojna
z systemem kończy się, ale jedyną nagrodą jest
melancholijna świadomość, że nawet lojalność
może być fałszywym oskarżeniem.


